Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

 
Reply to this topicStart new topic
> Kontrola na Okęciu, Sikh miał zdjąć turban na Okęciu

ALITALIA
post sob, 26 cze 2010 - 09:50
Post #1


Advanced Member ***
Grupa: Root Admin
Postów: 95
Dołączył: nie, 08 mar 09
Użytkownik nr: 2

Moim zdaniem problem polega na niewłaściwych procedurach. To co niżej pokazuje że nie wszystko da się ująć w procedury. Nie wyczerpią one wszystkich okoliczności.
Kolejną sprawą jest kultura, obycie i wiedza kontrolującego.
W czasie kontroli kontrolujący i kontrolowany są pod presją. Kontrolujący jest też "tak samo" kontrolowany w trakcie swojej pracy. Na lotniskach wszędzie są kamery, które mają spory zasięg działania. Kontrolujący pewnie zdaje sobie z tego sprawę że może być w zasięgu jednej z nich. Przełożeni mogą pewnie sobie później lub live patrzeć jak pracują podwałdni.
Procedury..... no właśnie, jakie one są, że pozwalają temu samemu pasażerowi raz przejść bez "przygód" przez kontrolę a raz nie. Zakładam ze nic się nie zmieniło w wyglądzie i ubiorze pasażera oraz zawartości jego ubrania bagażu itd. Jedynymi zmiennymi są czas i osoba kontrolującego.
Też się zastanawiam nad tym na ile celowe i z jakiego powodu zasadne jest nakazanie zdjęcia turbanu, który w czacie kontroli manualnej detektorem nic nie wykazuje? Tak, wiem wiem, detektor ręczny jest tylko narzędziem pomocniczym. Ale co z tego? To że pomocniczym to nie znaczy że złym lub niepotrzebnym.
Pasażer też myśli i wyciąga wnioski. Wystarczy że przejdzie dwie różne co do nasilenie kontrole w czasie jednego dnia na tym samym lotnisku i zastanawia się o co chodzi?
Powiedzmy że przeszedł kontrolę po raz pierwszy i była ona ostrzejsza, np kazano mu zdjąć turban i generalnie go kontrolowano dość dokladnie. Wszedł w strefę tranzytową i po jakimś czasie sobie przypomniał że chyba zostawił otwarty samochód na parkingu. No to wrócił na parking i zamknął samochod bo jednak był otwarty. Ale zdziwił się ogromnie w czasie kontroli. Bo była mila, dokładna (przy użyciu detektorow ręcznych też) nic nie piszczało i zsotala przeprowadzona rownie dokladnie jak poprzednio tylko ..... że przez innego kontrolującego, bo pasażer podszedł do innej bramki.
I turbanu też nie zdejmował.
KOD
Helsińska Fundacja Praw Człowieka zaapelowała do Komendy Głównej Straży Granicznej o wyjaśnienie sprawy Sikha, który na warszawskim lotnisku Okęcie został poproszony o zdjęcie turbanu; Sikhowie uważają to za zniewagę.
Do Fundacji zwrócił się Brytyjczyk, który jest Sikhem. Mężczyzna opowiedział, że w październiku i w grudniu 2009 roku podczas kontroli na lotnisku Okęcie został poproszony o zdjęcie turbanu, co przez Sikhów uznawane jest za publiczną zniewagę.

Jak napisała Fundacja - Brytyjczyk często podróżuje do Polski w sprawach służbowych i prywatnych i dotychczas nie był proszony o zdjęcie turbanu na Okęciu. Zwracał też uwagę, że nie był o to proszony na żadnym innym lotnisku ani w Europie, ani w Stanach Zjednoczonych.

Brytyjczyk poprosił Straż Graniczną o wyjaśnienie sprawy. W styczniu 2010 r. w odpowiedzi komendant Straży Granicznej napisał, że funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę zgodnie z prawem. Powołał się na rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady Europejskiej z 2002 roku.

Zgodnie z tym dokumentem pasażerowie poddawani są kontroli manualnej oraz kontroli przy zastosowaniu bramki magnetycznej do wykrywania metali. W przypadku alarmu pasażer poddawany może być kontroli manualnej z ewentualnym wykorzystaniem ręcznego wykrywacza metali.

Fundacja podkreśla, że Brytyjczyk poddał się wszystkim metodom kontroli. "Wymienione metody okazały się wystarczające w czasie odprawy dnia 7 października 2009 roku oraz 8 grudnia 2009 roku, kiedy to pozwolono (...) przejść bez zdejmowania turbanu" - pisze Fundacja. "Natomiast podczas odpraw 10 października 2009 roku oraz 15 grudnia 2009 roku pomimo zaproponowania przez cudzoziemca sprawdzenia turbanu za pomocą wykrywacza metali oraz skontrolowania dotykowego funkcjonariusze Straży Granicznej dodatkowo wydali polecenie zdjęcia turbanu" - zaznacza.

15 grudnia Brytyjczyk został ukarany grzywną w wysokości 500 zł za "niestosowanie się do poleceń funkcjonariuszy" i "utrudnianie kontroli bezpieczeństwa".

W ocenie Fundacji z przytoczonych przez Straż Graniczną przepisów Parlamentu Europejskiego i Rady "nie wynika obowiązek zdjęcia turbanu przy kontroli na odprawie lotniskowej".

Fundacja przytacza wskazówki Departamentu Transportu Stanów Zjednoczonych dla personelu odpowiadającego za bezpieczeństwo na lotniskach (Guidance for Screeners and Other Security Personnel). Według nich "żądanie zdjęcia turbanu przy braku sygnalizacji ze strony detektora metalu (...) oraz braku innych ważnych powodów uzasadniających podejrzenia w stosunku do danej osoby jest bezzasadne".

"Poproszenie o zdjęcie turbanu przy jednoczesnym zaniechaniu skierowania prośby do innych pasażerów, aby zdjęli części swojej garderoby, stanowi nierówne traktowanie i musi zostać zaniechane" - pisze Fundacja.

Fundacja apeluje do dyrektora zarządu ds. cudzoziemców Straży Granicznej Andrzeja Pilaszkiewicza "o ponowne rozważenie zasadności zwracania się z żądaniem zdjęcia turbanu podczas kontroli na lotnisku Okęcie w Warszawie". W ocenie Fundacji "takie działanie nie znajduje oparcia w obowiązujących przepisach i stanowi dyskryminację na tle religijnym".

Fundacja zwraca też uwagę na potrzebę szkoleń dla funkcjonariuszy Straży Granicznej w "zakresie różnic kulturowych i (...) problemów, jakie mogą się z nimi wiązać". Żródło ONET
Go to the top of the page
 
+Quote Post


Reply to this topicStart new topic
1 użytkownik(ów) przegląda ten temat (1 gości i 0 anonimowych użytkowników)
0 Użytkownicy:

 

Wersja Lo-Fi Aktualny czas: poniedziałek, 21 maj 2012 - 03:29