|
No cóż. Całość problemu polega na tym, że to wszystko jest bardziej złożone. Oczywiście, że to nie pracownicy są winni. Ale muszą zrozumieć, że jeśli przez ich strajki firma popadnie w jeszcze większe kłopoty finansowe, to oni znajdą się w jeszcze trudniejszej sytuacji. Strajk w takiej chwili nie ma sensu. Co innego, gdy firma ma pieniądze, a nie chce np. dać podwyżki. A tak? Z pustego i Salomon nie naleje!
|